Widok na Helsinki
Historia,  Polityka

Luteranizm, kobiety i LGBT+

Kościoły protestanckie niejednokrotnie uważane są za postępowy, w szczególności, gdy porównamy je z katolickim. Mimo tej obiegowej opinii, bez większych problemów wymienić można kilka tematów, które dyskutowane są przez wiele lat, nim zostaną zaakceptowane i w końcu staną się normą, wprowadzane w różnym czasie i w różnych miejscach. I na tym właśnie skupimy się w tym artykule, opisując przykłady sprzed kilku lat oraz kwestie, które wciąż wywołują polaryzację w Finlandii.

Kobiety – pastorki

Zacznijmy od kontrowersyjnej decyzji sprzed kilkudziesięciu lat. Obecnie chyba już nikogo nie dziwi fakt, że w kościołach protestanckich posługę pełnić mogą kobiety – choć nie we wszystkich, a powiedzieć można wręcz, że w mniejszości. Skupmy się na Narodowym Kościele Finlandii. W fińskim Kościele Ewangelicko-Luterańskim dopuszczono święcenia kobiet w 1986 roku, a w 1988 wyświecono pierwszą pastorkę. Warto podkreślić, że pierwszy raz dyskutowano o święceniach dla kobiet już w latach 60-tych, a temat wracał kilkukrotnie w latach późniejszych na kolejnych synodach, jednak nie uzyskano wtedy obowiązkowych trzech czwartych głosów „za”. W tamtych czasach jedyną opcją dla kobiet był wyjazd do Szwecji, gdzie pastorkami zostać mogły od 1960 roku.

Wróćmy jednak do Finlandii. Na początku decyzja o włączeniu kobiet budziła zagorzałe dyskusje pomimo większościowo podjętej decyzji – jedna z pastorek wspominała na łamach YLE, że otrzymywała anonimowe telefony z pogróżkami, a pierwsze święcenie kobiet ze względu bezpieczeństwa odbyło się w asyście policji oraz z pominięciem uroczystych pochodów. Inna zaś przyznała, że cieszy ją, że do tak przełomowej decyzji doszło jeszcze przed erą Internetu i mediów społecznościowych, gdzie zapewne wylałaby się jeszcze większa fala anonimowego hejtu. Co nie oznacza, że każdy się z tą decyzją pogodził. Do dziś, po ponad 30 latach, zdarzają się sytuacje, gdy wierni odmawiają przyjęcia sakramentów z rąk pastorki.

Według danych podawanych przez Kościół fiński, kobiety stanowią ok 20% wszystkich duchownych. Kobieta nigdy nie piastowała najwyższego w Finlandii stanowiska arcybiskupa. W hierarchii wysokie pozycje zajmowały tylko Irja Askola, biskupini Helsinek w latach 2010-2017, pierwsza na tym stanowisku, Kaisamari Hintikka, biskupini Espoo od 2019 roku oraz Mari Leppänen – biskupini Turku od 2020 roku. Dla uściślenia – w Finlandii jest 9 biskupstw i jedno arcybiskupstwo (również w Turku). Równość w kościele? Jak widać nie do końca.

Małżeństwa osób tej samej płci

Jak w wielu miejscach, tak i fiński kościół protestancki mierzy się z dyskusjami na temat zawierania małżeństw kościelnych przez pary tej samej płci, w szczególności po zalegalizowaniu w Finlandii najpierw związków partnerskich (2002-2017), a następnie małżeństw (2017). Tak jak możemy się domyślać, dyskusje wciąż trwają i dotychczas nie udało się wprowadzić małżeństw kościelnych w Finlandii. Spójrzmy na szwedzki kościół luterański – już od kilkunastu lat dopuszcza ordynacje osób homoseksualnych, a od 2009 roku małżeństwa osób tej samej płci.

Co mówią jednak statystyki w Finlandii? Panuje w tym temacie rozłam. Wielu pastorów zgadza się na formę zastępczą – wprowadzenie błogosławieństwa dla par jednopłciowych. Według badań przeprowadzonych przez Itä-Suomen yliopisto w 2019 roku 57% duchowieństwa należącego do Fińskiego Kościoła Ewangelicko-Luterańskiego udzieliłoby małżeństwa parze jednopłciowej, gdyby miała na to oficjalne pozwolenie.

Gdy poprzedni arcybiskup w 2014 roku wyznał, że cieszył się z przyjęcia przez parlament ustawy o małżeństwach tej samej płci w Finlandii, wiele tysięcy osób wypisało się z kościoła luterańskiego. Należy tu jednak wspomnieć, że mimo gwałtownych reakcji, z roku na rok poparcie społeczeństwa w tej sprawie rośnie, również osób należących do kościoła luterańskiego. Obecny arcybiskup Tapio Luoma osobiście jest przeciwko małżeństwom kościelnym par homoseksualnych, ale zapowiedział, że nie będzie oponował, gdyby synod zatwierdził je większością głosów. W związku z wieloma zaistniałymi sytuacjami, oficjalnie zakazano udzielania ślubu parom homoseksualnym i wprowadzono sankcje. Nawet to nie jest w stanie zniechęcić części pastorów fińskich, którzy dalej udzielają ślubów parom jednopłciowym, pomimo groźby kary i faktu, że oficjalnie takie małżeństwo nie jest uznane przez kościół. I nie, nikt nie zszedł do podziemia, informacje na temat pastorów, którzy udzielą ślubu kościelnego oraz kontakt do nich można znaleźć np. na tej stronie: Sateenkaaripapit | Häät : LGBT (wordpress.com)

Można zatem uznać, że mimo przeważających konserwatywnych poglądów wśród obecnej hierarchii, małżeństwa osób tej samej płci w fińskim kościele luterańskim to tylko kwestia czasu. Czy jednak to wina hierarchii? To ona poparła w 2019 roku „Paradę dumy” w Helsinkach. I choć, jak w przypadku pastorek, nie wszyscy są jednomyślni, Ci, którym na tym zależy, będą mogli legalnie zawrzeć małżeństwo kościelne. Prędzej czy później.

Przypadek Marji-Sisko

Na koniec chciałabym przedstawić postać, która sprawiła, że zajęłam się tematem kobiet i osób LGBT+ w fińskim kościele. Marja-Sisko Aalto urodziła się 29 Lipca 1954 roku w Lappeenracie jako siódma z ośmiorga rodzeństwa. W 1973 roku ukończyła teologię na Uniwersytecie w Helsinkach. W latach 1986-2010 była wikarym w Imatrze. Dwa razy była w związku małżeńskim i ma 3 dzieci. I został jeszcze jeden szczegół – Marja-Sisko miała inną płeć nadaną przy urodzeniu. W 2008 roku dokonała oficjalnego coming-outu jako transkobieta i ogłosiła rozpoczęcie procesu korekty płci. Była pionierką, ale wywołała też ogromną burzę w fińskim kościele. Przykładowo, biskup Mikkeli, Voitto Huotari, skomentował ten fakt stwierdzeniem, że choć nie ma prawnych przeszkód, by Aalto pełniła dalej swoją posługę w Imatrze, to z pewnością pojawią się problemy. I niestety miał rację.

Aalto wróciła do posługi w 2009 roku po urlopie zdrowotnym. Na wieść o jej coming-oucie 600 osób wypisało się z parafii. Aalto chętnie pojawiała się w mediach, udzielając wywiadów na temat swojego życia. Niestety, w związku z brakiem akceptacji, dyskryminacją i hejtem wśród wiernych oraz innych duchownych, Aalto w 2010 roku zrezygnowała ze swojej funkcji w Imatrze i jednocześnie wysłała podania do zwierzchników z prośbą o przydzielenie jej innej funkcji. Dość długo wnioski i podania na różne stanowiska w kościele były odrzucane. Aalto i osoby jej broniące zadawały pytania, dlaczego ciało pastora lub pastorki miałoby mieć większe znaczenie, niż jego wiara i kompetencje. Dlaczego osoba, która dokonuje coming-outu i oczekuje wsparcia i akceptacji od kościoła, którego jest częścią, nie może go otrzymać? Dlaczego nikt wprost nie przyznał, czego się bała hierarchia? Osoby niewpasowującej się w normatywnie myślące środowisko.

Po kilku miesiącach Marja-Sisko otrzymała funkcję diakonki w Kuopio. Marja-Sisko pisała bloga, na którym dzieliła się swoją historią. W pisach z tamtego czasu widać traumę związaną z odrzuceniem przez rodziców i część Kościoła, a także obawę przed powtórzeniem złych doświadczeń. Po kilku miesiącach pisała z zadowoleniem, że wszystko ułożyło się dobrze na nowej posadzie. Blog Aalto funkcjonuje do dziś, porusza wiele tematów nie tylko związanych z wiarą, ale też kulturą, sztuką czy prawami osób LGBT+ w Finlandii. Niejednokrotnie krytykowała też decyzje jej zwierzchników. Aalto zasługuje na ogromny szacunek za poruszanie często dla niej trudnych tematów w obszarze publicznym.

I tak zaczęliśmy z trzema tematami, które były lub są do dziś kontrowersyjne. Tematy, które nie było łatwo poruszać w środowisku konserwatywnym, jakim jest także Kościół Ewangelicko-Luterański w Finlandii.  Ale kończymy ten artykuł w poczuciu optymizmu. Z wiarą w to, że każda osoba, która nie ma pełni praw w kościele (fińskim i nie tylko), a zależy jej na tym i o to walczy, uzyska je.