Język fiński,  Kultura,  Podróże

Letnie kursy w Finlandii

Są snem (prawie) każdej osoby studiującej fiński. Letni wyjazd do Finlandii, na kurs z Finlandią związany, z zagwarantowanym noclegiem i ekipą z całego świata. Czym są kesäkurssit, letnie kursy w Finlandii? Kto się może na nie zapisać? I czy to prawda, że są darmowe?

Letnie kursy to niesamowita możliwość dla wielu osób studiujących fiński.

Zacznijmy od rzeczy podstawowych. Kursy letnie występują w kilku formach i na kilku poziomach. Podstawą są kursy języka i kultury, ale pojawiają się też bardziej specjalistyczne, koncentrujące się na konkretnych tematach.. Trwają one zwykle około trzech tygodni i odbywają się, jak sama nazwa wskazuje, latem – czyli głównie w lipcu i sierpniu. Odbywają się w kilku miastach w różnych, ale często zbliżonych terminach.

Kursy są darmowe – opłacane są przez podległe fińskiemu ministerstwu edukacji OPH (Opetushallitus). W ramach darmowego kursu zapewniany jest także darmowy nocleg w jakiegoś rodzaju akademiku (ale może trafić wam się też hostel), wszystkie potrzebne do nauki materiały oraz trochę atrakcji – na przykład wspólne wyjście do muzeum, parku linowego czy wycieczka do innego miasta. Wyżywieniem musicie zainteresować się sami, ale otrzymacie także studencką kartę zniżkową do uczelnianych stołówek – dzięki niej będziecie mogli kupić sobie dużą porcję obiadu (zwykle jest on w formie szwedzkiego stołu: nakładasz ile chcesz i płacisz stałą kwotę za cały obiad) za śmieszne pieniądze – 2,60 euro. Ponadto można wystąpić o apuraha, czyli stypendium, które ma pomóc wam pokryć koszty dotarcia do Finlandii. W ostatnich latach dla naszego regionu wynosiło ono 300 euro. Jeśli upolujecie dobrą cenę lotu i nie będziecie w Finlandii szaleć z zakupami, ta kwota powinna wam wystarczyć na przetrwanie. Chociaż oczywiście wiadomo – lepiej zabrać też jakieś pieniądze ze sobą.

Kursy organizowane są na fińskich uczelniach i mówi się na nich po fińsku. Na niższych poziomach znajomości języka można się czasem wspomóc innymi językami, ale nie jest to szczególnie mile widziane. Każdy kurs ma kilku nauczycieli oraz tutorów. Ci drudzy  to zwykle studenci, którzy kształcą się do nauczania fińskiego jako języka obcego. Na kursie będą odpowiadać za waszą integrację i poznawanie fińskiej kultury, zorganizują wam trochę czasu wolnego, pomogą w kwestiach techniczno-logistycznych.

Ale przecież nie można się na takie letnie kursy po prostu wbić na krzywy ryj.

Jak się dostać na kurs w Finlandii?

Pierwszeństwo w dostawaniu się na kursy mają osoby, które jeszcze nie były na wyjeździe tego typu, a ponadto ci, dla których fiński jest przedmiotem kierunkowym na uniwersytecie. Zdarza się jednak też, że na kursach o różnych poziomach pojawiają się osoby uczęszczające na lektorat z fińskiego czy mające fiński w programie studiów jako np. dodatkowy język obcy. Nie ma możliwości wyjazdu na kurs dla osób uczących się w Finlandii oraz tych, którzy skończyli instytucjonalną naukę fińskiego wcześniej niż w roku, w którym odbywa się kurs (w 2021 wyjątkiem są osoby, które ukończyły studia w 2020, ponieważ zeszłego lata kursy się nie odbyły).

Gdy już wiecie, że możecie złożyć aplikację, musicie przejść przez rekrutację. Polega ona na sprawdzeniu znajomości języka fińskiego oraz wypełnieniu kilku formularzy. Testy odbywają się zwykle pod koniec stycznia i  przeprowadzają je osoby zatwierdzone przez  organizatora kursów, a konkretnie lektorki_rzy pracujące na uczelniach, na których można studiować filologię fińską.

Test tak naprawdę nie jest testem – w ciągu półtorej godziny pisze się jedno lub więcej wypracowań, w zależności od tego, na jakie kursy się aplikuje. Tematy, na które się pisze, nie są znane wcześniej, dlatego wszyscy piszą je w zbliżonym czasie. Na teście na kurs językowy może pojawić się zupełnie losowy temat, ale te, które odnoszą się do kursów bardziej zawodowych są zwykle luźniejsze i zawierają w sobie pytania, co lubimy czytać, jakich mamy ulubionych fińskich autorów czy jak nie należy przekładać tekstów i inne tego rodzaju rzeczy. Teksty mają luźno nakreślone limity słów, czasem sztywniejsze ramy określające jego docelową formę – na przykład kommentoiva referaatti, czyli takiej streszczeniorozprawki.

Po napisane wypracowania są wysyłane wraz z krótką opinią nauczycielki_a o każdej z osób pocztą do Finlandii, do OPH. Teraz pora wypełnić formularz: pobieracie aktualny na dany rok druk ze strony i uzupełniacie danymi o sobie, zaznaczacie, że wnioskujecie o apurahę (tak, warto to zrobić, bo to właściwie formalność – dostaje ją każdy, kto chce i nie wpływa ona na szanse dostania się na kurs), piszecie krótki życiorys. Termin na wysłanie formularza zwykle mija na przełomie lutego i marca.

Potem trzeba się uzbroić w cierpliwość. OPH wysyła mailowo informacje zwrotne zainteresowanym w okolicach kwietnia. Kiedy już macie wiadomość, że się dostaliście, musicie ją koniecznie potwierdzić. Pewnie zostaniecie poproszeni o dosłanie jeszcze jakiegoś formularza lub kilku dodatkowych informacji.

Zanim pomyślicie, że nie ma sensu, bo na pewno się nie dostaniecie, powinniście wiedzieć, że o tym kto pojedzie na kurs nie decyduje poziom fińskiego. Ten warunkuje tylko na który kurs możecie zostać przyjęci. To jakie są kryteria? Bardzo tajemnicze – znają je chyba tylko osoby czytające nadesłane wypracowania i życiorysy.

Jak przebiegają kursy?

W zależności od wariantu kursu, ich przebieg może się dość sporo różnić, ale jest kilka nadrzędnych kwestii, które będą dotyczyły ich wszystkich.

Po pierwsze, jak już wiecie, kursy trwają trzy tygodnie, ale to nie znaczy, że jesteście w Finlandii trzy tygodnie. Musicie przyjechać odpowiednio wcześniej, by się wprowadzić i wyjechać odpowiednio później, by się wyprowadzić. Ponadto są jeszcze wprowadzenia i zakończenia, więc w praktyce taki wyjazd to około 3,5-4 tygodnie. W 2021 kursy mogą się też odbyć zdalnie – ale jeszcze za wcześnie, by to stwierdzić.

Zajęcia odbywają się od poniedziałku do piątku od rana do wczesnego popołudnia, z dłuższą przerwą na lunch. Weekendy są wolne, ale zwykle w przynajmniej jeden dzień zorganizowane są dla was jakieś atrakcje, bywa że obowiązkowe.

Letnie kursy to przede wszystkim wspaniała okazja do rozwinięcia umiejętności językowych.

Na początku kursu dostaniecie jego program oraz, jeśli to kurs językowy, zostaniecie podzieleni na mniejsze grupy, aby nauka była efektywniejsza. Dowiecie się wtedy też, jaki jest wasz projekt zaliczeniowy – może to być esej, czasem przygotowanie minibadania i prezentacji, dziennik nauki lub przedstawienie kilkuminutowej scenki teatralnej. Zadanie zaliczeniowe będzie dopasowane do poziomu i zakresu waszego kursu. Ma też spory wpływ na ocenę końcową z kursu, ale prowadzący biorą także pod uwagę waszą aktywność na zajęciach i wywiązywanie się z bieżących zadań – to jednak kursy, trzeba więc się liczyć z tym, że trzeba na nich popracować, chociaż oczywiście pozostanie wam też sporo czasu wolnego. Pierwszego dnia możecie usłyszeć, że kesäkurssi ei ole loma – kurs letni to nie wakacje – ale nauka jest zorganizowana w sposób przyjemny i trzeba się postarać, aby go nie zaliczyć.

Na koniec kursu otrzymacie certyfikat wraz z oceną końcową. Certyfikat będzie ładny i będzie zawierał 10 punktów ECTS, które potem w teorii możecie jakoś wykorzystać, ale oczywiście nie ma takiego przymusu (ani specjalnych możliwości w polskim systemie).

Po trzech tygodniach w Finlandii zostanie wam wiedza oraz nowe znajomości. Jeśli będziecie dalej obracać się w fińskim światku, to jest duża szansa, że jeszcze natkniecie się na poznane na kursie osoby albo że odkryjecie całą sieć wspólnych znajomych.

W kolejnym blogowym wpisie opowiemy wam więcej o poszczególnych kursach. Opisy miały się zmieścić tutaj, ale się nie zmieściły – okazało się, że już na poziomie spraw ogólnych mamy wam sporo do przekazania. 🙂