Kultura,  muzyka

Pohjola poleca piosenki świąteczne

Znanym sposobem na świąteczną atmosferę jest włączenie tematycznej muzyki, najlepiej jako tło do prac kuchennych lub opakowywania prezentów. Ale świąteczna muzyka świątecznej muzyce nierówna. Dziś polecamy wam trochę naszych typów, oczywiście z fińskiego podwórka.

Joulukiima (2007)

Joulukiima to wydana w 2007 roku składanka piosenek świątecznych nagranych przez różnych fińskich artystów związanych z wytwórnią Kiima-levyt. Przyznam się bez bicia, że nie słyszałem wcześniej tej składanki i nie znałem występujących na niej artystów, ale od pierwszego przesłuchania w ramach researchu do tego artykułu wskoczyła ona na listę lubianej przeze mnie muzyki świątecznej. A wierzcie mi, że ta lista jest krótka, bardzo krótka. Niektóre piosenki są po fińsku, niektóre po angielsku, niektóre są skoczne i wesołe, niektóre spokojniejsze. Wszystkie jednak urzekają swoją retro stylistyką i na pewno są dobrym pomysłem, jeśli chcecie posłuchać czegoś mniej standardowego. Moi osobiści faworyci z albumu to Hmm Hmm Christmas w wykonaniu zespołu Bällarby Singers i A Sentimental Fool od Nat Newborn & The Lounge Lions. (JF)

Johanna Kurkela – Tonttu i płyta Joulun Lauluja (2013)

Dużo jest świątecznych ballad i ogólnych rozczulajek, po których człowiek ma ochotę zanurzyć się w kocyku i dać ponieść ogólnej błogości, ale kiedy przygotowania przedświąteczne wrą, wolę te bardziej rytmiczne, przy których pierniczki jakoś szybciej się pieką. Jedną z takich piosenek jest właśnie Tonttu (moje ulubione wykonanie to to od Johanny Kurkeli), pogodne i pobudzające do życia. Tonttu jest przy tym bardzo popularną w Finlandii piosenką i doczekało się już wielu różnych wersji – jeśli ta was nie przekonuje, nic nie stoi na przeszkodzie, by trafiło do was jakieś inne wykonanie. Na przykład w Pohjoli popularna jest metalowa wersja firmowana przez projekt Raskasta Joulua, o którym w zeszłym roku napisaliśmy osobny tekst.

Korzystając jeszcze z okazji śpieszę z poleceniem, że nie tylko samo Tonttu, ale i cała świąteczna płyta Johanny Kurkeli, Joulun Lauluja, będzie stanowić bardzo przyjemny soundtrack dla waszych świąt. Mi towarzyszy już kilka lat i to chyba jedyna bożonarodzeniowa płyta, która mi się nie nudzi. (PK)

Jenni Vartiainen – Tule meille jouluksi (2013)

Jeśli jednak mimo wszystko ta ogólna błogość jest tym, czego od świątecznych piosenek oczekujecie, to równie ciepło polecam Tule meille jouluksi Jenni Vartiainen. To utwór, od którego zawsze robi mi się ciepło na serduszku nawet w najzimniejszy zimowy wieczór. Klasyczna, rondowa ballada oparta na prostej melodii i dźwiękach pianina. Idealna do świątecznego relaksu. (PK)

Haloo Helsinki! – Joulun kanssas jaan (2017)

Świąteczna piosenka od zespołu Haloo Helsinki! w 2020 brzmi jakoś inaczej. Frazy, które wcześniej jakoś przemykały wśród opisów ośnieżonego krajobrazu, w tym roku niespodziewanie trafiają w punkt, gdy na święta nie możemy jak zwykle spotkać się z bliskimi.

Muzycznie to raczej niezaskakująca ballada z dzwonkami i chórem. Bardzo klimatyczna i, co równie ważne, radia (no, przynajmnije polskie) nie katują jej już od połowy listopada. Co ciekawe, w tym wypadku to nie jakiś przypadkowy chór, a chłopięcy chór z katedry helsińskiej, Cantores Minores. To zestawienie i w ogóle teledysk do utworu ciekawie obrazują rolę Kościoła w Finlandii – raczej nikt nie ma nic przeciwko, ale głównie traktowany jest jako sceneria do świątecznych obrazków. (AS)

Varpunen jouluaamuna

Klasyk. Oryginał tekstu powstał po szwedzku – w 1859 roku został napisany przez Zachariasa Topeliusa, na fiński został zaś przełożony 25 lat później. Ta ckliwa, grudniowa ballada uchodzi za uosobienie fińskich świąt. Jej autor, który w istocie mógł uważać się za sentymentalnego pieśniopisarza, lubował się także w literaturze historycznej i dziecięcej. Rzewność utworu nie pochodzi znikąd – Topelius podczas swojego życia zaznał sporo cierpienia (np. stracił troje dzieci).

W kulturze Finów, w której znaleźć można wiele utworów odnoszących się do codziennej walki o swoje sisu, ballada o konającym z zimna i wygłodzenia wróbelku nie wydaje się być nie na miejscu. Nie jest to jednak obraz na wskroś tragiczny – w końcu ptaszkowi przychodzi ktoś z pomocą. I wtedy dokonuje się godna literatury romantycznej rewolucja; wszak nie ptak to, a mały, zmarły zeszłej wiosny braciszek wybawicielki-dziewczynki o złotym sercu.

Varpunen jouluaamuna przypominać może polskie Jezus malusieńki, tylko zamiast korzystać bezpośrednio z symboli chrześcijańskich, woaluje składające się na nią elementy w bardziej uniwersalne obrazy.

Jak każdy klasyk Varpunen jouluaamuna ma wiele różnych wykonań. Od króla fińskiego popu po wspomniane już święta w metalowej stylistyce. (AL)

Dark Sarah – A Grim Christmas Story (2015)

A co jeśli w ogóle nie lubicie piosenek świątecznych i tylko świąteczna makabra wam pasuje? Nie wiem wtedy, co robicie w zestawieniu świątecznej muzyki, ale mam coś idealnego dla was! Ponura Świąteczna Historia to narracja, która spokojnie mogłaby być podstawą do scenariusza Tima Burtona. Jest to wariacja na temat innego utworu, tradycyjnego angielskiego Twelve Days of Christmas. Moim skromnym zdaniem o wiele ciekawsza, zarówno w aranżacji, jak i warstwie tekstowej. Utwór znajdziecie na debiutanckim albumie zespołu, Behind the Black Veil z 2015 roku. (AS)

A jak jest z wami? Lubicie piosenki świąteczne? Macie jakichś fińskich faworytów?