Kultura,  Podróże

Poradnik małego poronhoitaji

Renifer, jaki jest, każdy wie. Fani skoków narciarskich zawsze mogą usłyszeć w telewizji o Kuusamo (nana nana nana nana), w którym mieszka więcej tych zwierząt, niż ludzi.

Już chciałam porzucić temat, ale podczas przeklikiwania kolejnego stosu korpobzdur i ratowania świata cyferek, przypomniałam sobie o ulubionym zdaniu wśród moich przyjaciół, powtarzanym zwłaszcza w okolicy sesji egzaminacyjnej: „a gdyby tak rzucić to wszystko i wyjechać hodować renifery”. Bingo. Zróbmy to.

Przedstawiam „Poradnik małego poronhoitaji*”, na wypadek, gdyby Was szlag jasny trafił.

* poronhoitaja — hodowca reniferów.

1. Gdzie szukać ogólnych informacji o wypasaniu reniferów?

Krótko i na temat: polecam muzeum Siida w Inari i Arktikum w Rovaniemi, gdzie można znaleźć wyczerpujące informacje o Saamach i historii hodowli reniferów. Możesz też poszukać w książkach i na stronach internetowych. Materiałów jest mnóstwo, czego przejawem jest niniejszy poradnik. Zajrzyj do źródeł na końcu wpisu, postaram się coś tam zostawić.

12002250_842853909145000_5699377877638347964_n
Renifery (albinos!!) w Norwegii fot. Marta Petelicka

2. Co muszę zrobić, by zostać poronhoitają?

Jeśli ambitnie podchodzisz do tematu, masz trochę oszczędzonej gotówki i chcesz zniknąć na rok (na początek), znajdziesz na pewno przeróżne kursy przygotowawcze. Jak ten, prowadzony w Rovaniemi i Inari (termin nadsyłania zgłoszeń niestety niedawno minął, ale zawsze możesz obserwować, czy nie będzie drugiego naboru). Jeżeli jesteś bardziej leniwą amebą, to nic straconego.

Ustalmy jednak pewną kwestię: czy myślałeś może o wypasie w Szwecji lub Norwegii, wśród pięknych fiordów, górskich krajobrazów, daleko od wszelkiej cywilizacji? Ha. Ostudzę Twe zapędy. By zajmować się hodowlą w tamtych krajach, musisz być Saamem. Sorry, takie prawo. Możesz ewentualnie spróbować wżenić się do jakiejś saamskiej rodziny. A co, gdy nadal Ci nie pozwolą na hodowlę i będziesz mogła/mógł jedynie głaskać renifery swojej żony/swojego męża? Skoro jesteś tutaj, to Twoim pierwszym wyborem jest zawsze Finlandia. I na szczęście wspomnianego wymogu w Finlandii nie ma.

Jedynym warunkiem jest bycie obywatelem Unii Europejskiej i mieszkanie na stałe wewnątrz tzw. poronhoitoalue. W fińskiej jurysdykcji są to obszary na specjalnych prawach, dotyczących gospodarowania ziemi, jej dzierżawy czy odstępstw dotyczących drapieżników — dadzą pieniądz, gdy coś zje Ci renifera i przymkną oko, jeśli renifer zje coś. Tereny te zajmują ok. 33 % powierzchni Finlandii (ok. 122 936 km2) i znajdują się w Laponii oraz Ostrobotnii Północnej (#Oulu i okolice). Na pewno znajdziesz sobie miejsce.

IMG_8512
Renifery do głaskania w Palosaari, fot. Pazur

Ostatnim, ważnym krokiem jest to, że musisz zostać zaakceptowanym przez miejscową spółdzielnię — paliskuntę i uiścić wyliczoną przez nich opłatę. Paliskunty to związki hodowców reniferów. Ustalają one szczegóły hodowli dla wszystkich okolicznych właścicieli oraz mogą pomóc w uzyskaniu odszkodowania od państwa. Lokalne paliskunty podlegają pod centralny związek hodowców reniferów (taką super-paliskuntę), ta zaś podporządkowana jest pod Ministerstwo Rolnictwa i Leśnictwa. Jak się wkrótce przekonasz, lepiej żyć z nimi wszystkimi w zgodzie.

3. Gdzie mogę kupić renifera?

Wujek Google, jako pierwsze wyniki na pytanie „gdzie kupię renifera”, wyrzuca przeróżne wyroby mięsne. Bardzo dużo, szczegółowo opisanego i sfotografowanego mięsa. Jeżeli nie chcesz przeżyć traumy, nie używaj partitiivi i nie zapomnij sprecyzować, że szukasz żywego osobnika. Skoro to poradnik, oszczędzę Ci zachodu — praktycznie nie da się znaleźć ofert sprzedaży w internecie. Najłatwiej skontaktować się z lokalną paliskuntą lub hodowcą. Cena za sztukę zależy od płci i wieku, średnio to koszt 500 euro. Posiadać możesz tyle osobników, ile pozwolą Ci w paliskuncie. Jeśli przygarniesz kilka sztuk więcej, niż im obiecałeś, będziesz musiał ulokować je u zaprzyjaźnionego hodowcy, który ma trochę miejsca, inaczej może być im zafundowana wycieczka do rzeźni. Jak już mówiłam, lepiej nie podskakuj paliskuncie.

12009588_842854622478262_1744621553431138147_n
Całkiem ładny, puchaty renifer. fot. Marta Petelicka

4. Ile żyje renifer?

Dość długo. Średnio 15 lat.

Jest jedno „ale”. Ministerstwo Rolnictwa i Leśnictwa uregulowało, że renifer powinien być hodowany maksymalnie przez 10 lat. Gdy granica ta jest przekroczona, paliskunta może nakazać hodowcy ubój.

5. Mam zgodę, mam renifera —co dalej?

Pierwsza i najważniejsza zasada — trzymaj się kalendarza. Życie na północy przebiega od wielu wieków według konkretnego terminarza, opierającego się na porach roku i fazach hodowli. Dodatkowo, w aktach prawnych rok hodowli reniferów zaczyna się 1 czerwca i kończy 31 maja następnego roku.

WP_20180729_18_03_13_Pro
Ilustracja przedstawiająca rok hodowli reniferów, ze zbiorów muzeum Siida. fot. Pazur

Renifery są niewymagającymi zwierzętami — przez większość czasu same się sobą zajmą, więc nie musisz poświęcać im całej swojej uwagi. Twoje renifery mogą chodzić gdzie bądź i jeść cokolwiek w okresach, kiedy nie są zebrane u Ciebie w jednym miejscu. Tak. Mogą bezkarnie paść się nawet u nielubianego sąsiada.

Nie wiem, do czego potrzebna może być Ci ta informacja, ale renifer może przebywać wyizolowany, w zamknięciu i bez jedzenia maksymalnie przez 36 godzin. Po tym czasie będzie na Tobie ciążył gniew paliskunty. I zapewne obrońców zwierząt.

Pamiętaj, żeby widzieć się ze swoim stadem co najmniej 3 razy w roku:

  • maj i czerwiec — okres wycieleń. Trzeba czasem pomóc, czy coś.
  • po Juhannusie — znakuje się młode osobniki. Pamiętaj żeby zrobić to, zanim cielak ukończy rok, inaczej paliskunta zrobi to za Ciebie. I raczej już Ci go nie odda.
  • jesień— zganianie i liczeniem osobników, wybieranie sztuk na sprzedaż lub ubój, przygotowania na zimę. Wraz z paliskuntą ustala się plan hodowli na następny rok. A renifery mają okres rozrodczy.

Dodatkowo, jeśli jesteś troskliwym poronhoitają: w okresie, kiedy występuje räkkä, czyli zatrważająca ilość komarów i innych gryzących świństw na metr kwadratowy, zwierzęta czasem wolą popełnić samobójstwo pod kołami przejeżdżających przez Laponię aut, zamiast męczyć się z tymi małymi skur…czybykami (potwierdzone info). Warto wtedy zebrać Twoje stadko, wysmarować OFFem i pozwolić przeczekać tych kilka tygodni grozy.

82358636_575960943257484_5609255983252504576_n
Niby trochę inny, ale wciąż renifer. Z Alaski. fot. Jakub Florczak

6. Jakie niebezpieczeństwa czyhają na moje renifery?

Auta, niedźwiedzie, rosomaki, komary, zmiany klimatyczne, głupi sąsiad i rzeźnik.

7. Co jeśli z różnych względów nie mogę zostać poronhoitają?

To zrozumiałe, nie łatwo rzucić wszystko z dnia na dzień. Wciąż jednak masz szansę zostać honorowo małym poronhoitają, wykonując któryś z poniższych kroków:

  • Odwiedź Laponię. Nie ma niczego lepszego niż to, gdy Twoje auto zostanie zatrzymanie na kilkanaście minut przez renifera drapiącego się po plecach na środku ulicy. Albo gdy innym razem, przydrepta do Ciebie z zaskoczenia taki rogaty osobnik w środku lasu.
  • Zatrzymaj się w ośrodku agroturystycznym (możliwe również w Polsce!), gdzie będziesz mógł pogłaskać i nakarmić renifera. Jeśli też chcesz — weganie, nie czytajcie dalej – będziesz mógł spróbować specjałów przygotowanych przy użyciu mięsa renifera lub zakupić przedmioty wytworzone ze skóry i kości. Polecam! Głaskanie, oczywiście.
  • Patrz punkt pierwszy — muzea też są spoko. W szczególności dwa wymienione na początku.
  • Możesz obejrzeć filmy o fajnych reniferach — np. Rudolfie, czy Niko. Albo ten z zeszłego roku, o Ailo, w którym lektorem w fińskiej wersji jest Peter Franzen!!1

[youtube https://www.youtube.com/watch?v=TJFhEMwDLP4&w=560&h=315]

  • Zarzuć w towarzystwie ciekawostkę o poronkusema. Przez swoją budowę anatomiczną, renifer nie może sikać, gdy jest w ruchu — musi się zatrzymać. Człowiek jak to człowiek, chciał sprawdzić, ile renifer może maksymalnie przejść bez przerwy. No i dzięki temu mamy nieformalną jednostkę odległości, wynoszącą ok 7,5 km. — Jak daleko masz do pracy? Ee, tylko półtora poronkusemy. Po czymś takim nikt nie zwątpi, że jesteś małym poronhoitają.

Czas zakończyć nasz poradnik. Zapiszcie go sobie gdzieś i wróćcie do niego, gdy stwierdzicie, ze macie dość wszystkiego. I dajcie mi koniecznie wtedy znać, jak Wam poszło z reniferami.

Specjalne podziękowania dla Marty i Kuby za umożliwienie kradzieży fotek z prywatnych zbiorów.

Źródła:

https://paliskunnat.fi/

http://www.finlex.fi/fi/laki/ajantasa/1990/19900848#L1

Kortesalmi, J. Juhani, Poronhoidon synty ja kehitys Suomessa. Helsinki: Suomalaisen Kirjallisuuden Seura, 2008.