niebieski dywan
Kultura,  Polecamy,  sztuki wizualne

Ryijy – jedyne takie dywany

Wielu Finów jest dumnych z ryijy. Jednak prezentując polskojęzyczny punkt widzenia, trudno w ogóle zainteresować się tematem, gdy słowo które go streszcza jest tak śmieszne, że niektórym wystarczy na trzy lata żartów. (Serio.)  A i w Finlandii da się usłyszeć, że ryijy to brzydkie słowo. Jakby tego było mało, nie da się po prostu uciec od problemu i zastosować polskiego odpowiednika, bo mimo obecności różnych gobelinów, arrasów, makram i makatek w naszym języku, na fińskie ryijy nie ma dobrego słowa. Ryijy to po prostu ryijy.

No czyli co takiego właściwie? Jeśli chcemy ująć to w najprostszy możliwy sposób: ryijy to taki rodzaj ozdobnego dywanu na ścianę. Ale oczywiście nie chcemy iść drogą najprostszą, szczególnie że z taką definicją wciąż nie widać, dlaczego ryijy to ryijy (a nie chociażby ten wspomniany gobelin) i dlaczego te dywany miałyby być dla kogoś powodem do dumy.

Przykładowe ryijy
Jak ryijy wygląda, każdy widzi. Kirsti Ilvessalo – Palokärki, ok. 1954.
Źródło: philips.com

Historia ryijy sięga czasów wikingów, a więc ponad 1000 lat wstecz. Oryginalnie ryijy, a właściwie rya, bo tak brzmiała pierwotna, skandynawska nazwa, było okryciem używanym w podróży (w domyśle: na statkach), a w domach pełniło funkcję kołdry lub narzuty na łóżko. Włochata strona ryijy, ta która dzisiaj służy jako front, miała ogrzewać, więc trzymało się ją blisko ciała. Na ogół była niewidoczna i dlatego nikt się specjalnie nie przejmował jej wyglądem — tej eksponowanej strony też zresztą nie. Całość była wykonana z nudnej, jednokolorowej wełny, ale to się miało zmienić.

Przemiana wikińskich koców w estetyczne obiekty nastąpiła w Finlandii i w Finlandii pozostała. W XVIII wieku ryijy zaczęto ozdabiać i zyskały one honorowe miejsce w fińskich domach, a także podczas niektórych ważniejszych okazji, ze ślubem na czele. Podczas uroczystości pełniły funkcję dywaników do modlitwy, a z czasem stały się też częścią posagu panny młodej. Ryijy zaczęły prezentować wartość materialną, ponieważ nie dość, że sam materiał był drogi, to jeszcze wykonanie ozdobnego wzoru wymagało odpowiednich umiejętności oraz czasu. Kompozycje na tkaninach często składały się ze wzorów geometrycznych, uproszczonych obrazków czy napisów (lub samych liter, bo czemu nie). W przypadku ryijy tworzonych na śluby, obowiązkowo pojawiały się także sylwetki pary młodej. Takie dzieła później były eksponowane w domu: wieszano je na ścianach, tak jak dzisiaj, lub używano jako narzut na łóżko.

Powód, dla którego mówimy nie o rye jako zjawisku ogólnonordyckim tylko o fińskim ryijy, jest taki, że w Finlandii w pewnym momencie sztuka tworzenia omawianych okryć poszła swoją drogą, aby z czasem stać się… no właśnie, sztuką. Podwyższenie rangi ze zwykłego okrycia do rodzinnego skarbu było dopiero początkiem: ryijy zamiast zostać przykładem sztuki ludowej w podręczniku od historii przeszło kolejne przemiany. Pierwszym przykładem myślenia o ryijy w kontekście nowoczesnego dzieła był projekt Akselego Gallena-Kalleli (o którym więcej możecie przeczytać tutaj i tutaj) na wystawę światową w Paryżu w 1900 roku, gdzie zresztą został nagrodzony złotym medalem. Jego działanie było bliskie filozofii Williama Morrisa, według której sztuka miała mieszać się z codziennością poprzez piękne przedmioty, którymi się otaczamy. W Liekki, bo tak nazywa się wspomniany wzór, artysta traktował pole obrazowe bardziej jak płótno malarskie niż typowy fiński dywanik, na który można nanieść jakąś ozdobę, aby było przyjemniej. Całość miała być przede wszystkim estetyczna, funkcjonalność stał na drugim miejscu.

Akseli Gallen-Kallela, Liekki, 1900
Źródło: https://www.suomenkasityonystavat.fi

Podobieństwo formy, jaką stało się ryijy do obrazów malarskich miała dopiero się ukazać w pełni, gdy wraz z awangardą do świata sztuki wkroczyła abstrakcja geometryczna i te same wzory z powodzeniem mogły (a raczej mogłyby, bo chyba jednak tak się nie zdarzało) funkcjonować zarówno wyszyte jak i namalowane olejem czy temperą. Ryijy jednak niosło ze sobą całą wartość i historię tradycyjnego medium, czego nie można było powiedzieć o malarstwie, w świecie sztuki przez wiele osób uznawanym za technikę wyjściową, a więc poniekąd przezroczystą.

Te zupełnie współczesne ryijy nierzadko bardziej przypominają formy rzeźbiarskie niż obrazy. Oczywiście dalej powstają zupełnie zwykłe, tradycyjnie rozumiane ryijy i to zarówno jako efekt pracy hobbystów_ek (mają do wyboru stworzyć ryijy całkowicie samodzielnie lub kupić zestaw do wykonania konkretnego wzoru, zawierający szablon oraz potrzebne materiały), jak również profesjonalistek_ów zajmujących się projektowaniem czy rękodziełem. Jednak ryijy ma swoje miejsce w aktualnej sztuce fińskiej. Artystki wydają się badać, gdzie jest granica ryijy i co jeszcze można zrobić z tą formą, aby nadal rozpoznawać w niej właśnie ryijy. Rozszerzyła się gama używanych materiałów i efekty potrafią być naprawdę niesamowite. Zobaczcie na parę moich ulubionych przykładów.

Jonna Karanka, Every season’s ry or ru (2016)

Pięknym dowodem na znaczenie ryijy w fińskiej kulturze i ilustracją bogatej historii oraz przemian medium jest wisząca wciąż w helsińskim Taidehalli wystawa Kudottua kauneutta. Prezentuje ona wybór z kolekcji Tuomasa Sopanena, prawdopodobnie największego miłośnika ryijy w Finlandii — a przynajmniej posiadacza największego zbioru dzieł w tej technice. Według pierwotnego planu, ekspozycja miała już dawno się zakończyć, ale przez pandemiczne zawirowania została przedłużona przynajmniej do drugiej połowy maja. Jeśli macie taką możliwość i zainteresował was temat, z pewnością warto będzie się wybrać i zobaczyć ją na własne oczy.


Źródła:

Przewodniki po wystawie w Taidehalli

Suomen Käsityön Ystävät

Ryijy na Wikipedii