Kultura,  muzyka

Małe piękno spod ziemi. Altamullan Road

Są takie zespoły, w których zakochujemy się od pierwszej piosenki. Czasem jest to najlepsza piosenka tej grupy, czasem najmądrzejsza, czasem ma po prostu wciągającą melodię albo po prostu kojarzy nam się z jakąś osobą czy przyjemnym wspomnieniem. Do zakochania się w Altamullan Road też wystarczyła mi jedna piosenka – i do wczoraj zresztą jedyna, bo zespół dopiero co wydał swój drugi singiel.

Altamullan Road to zespół założone przez dwie fińskie (fińskojęzyczne) wokalistki: Johannę Kurkelę i Johannę Iivanainen. Obie wielokrotnie występowały już razem, w tym na Music Inspired by The Life and Times of Scrooge McDuck Tuomasa Holopainena czy podczas wspólnej trasy Gemini Tour po Finlandii w 2018 roku. Po raz pierwszy wystąpiły razem na scenie przeszło dekadę temu i tak zaczęła się ich przyjaźń. Pomysł na wspólny zespół miał się zrodzić w 2013 roku, podczas wspólnego wyjazdu do Kanady. Piosenkarki zobaczyły wówczas występ pop-folkowego duetu Scarlett Jane, który zainspirował je do stworzenia wspólnego projektu.

Historię powstania nazwy zespołu artystki tak opowiadają na swoim instagramie: będąc w Irlandii Północnej, zobaczyły przy drodze napis: Altamullan Road i urzekło je fińskie znaczenie pierwszego ze słów: „spod ziemi”. „Jak ziarno, zasiane w ziemi, ostatecznie wznosi się poza Mrok i rozciąga w kierunku Światła, tak i nasza muzyka miałaby zespalać most pomiędzy tymi dwoma wymiarami” – piszą.

https://www.instagram.com/p/B_hCZkvF4eT/

Muzykę zespołu określiłabym jako „mroczny folk”, chociaż nie wiem, czy Aleks by się z tym określeniem zgodziła. Klimatem bardzo przypomina Auri czy właśnie kaczkowy album Holopainena, co zresztą jest zupełnie zrozumiałe. Mimo to wydaje się nieco cięższy, mroczniejszy, chociaż wcale nie skręca w stronę rocka, ale potężniejszych, patetyczniejszych, basowych brzmień. Ma w sobie sporo tajemniczości i melancholii, jest bardziej opowiadaniem historii niż uzewnętrznianiem uczuć, jak to (za) często w muzyce bywa. Grupa jak dotąd wydała dwa single: When It’s Time oraz Underwater wraz z teledyskami.

Pierwszy z nich ukazał się 3 kwietnia i od tego czasu podbił serca tysięcy słuchaczy.  When It’s Time to napisana przez Johannę Kurkelę opowieść o ostatnim pożegnaniu małżonków po wielu latach wspólnego życia. Tak autorka opowiada o piosence:

„When It’s Time” jest pierwszym utworem, który napisałam dla Altamullan Road. Słowa pojawiły się już podczas naszej Gemini Tour w grudniu 2018 roku. Wkrótce powstała też muzyka – jednego zimowego, melancholijnego popołudnia w styczniu 2019. Podczas produkcji silnie inspirowaliśmy się muzyką do filmu „Osada” („The Village”), napisaną przez Jamesa Newtona Howarda. „The Gravel Road” z tego albumu jest jednym z najpiękniejszych i jednocześnie najsmutniejszych utworów, jakie znam.

Teledysk ukazał się wraz z singlem, możecie go zobaczyć poniżej. Wideo zostało nakręcone w Porvoo w lutym zeszłego roku.

Underwater wciąż wiemy niewiele; prawdopodobnie będzie tak samo, jak w przypadku pierwszego singla i dowiemy się nieco więcej na jego temat w nadchodzących tygodniach. Sama piosenka jest nieco spokojniejsza, delikatniejsza od poprzedniej i bez już dodatkowych wstępów czy przemyśleń po prostu odsyłam was do drugiego z teledysków:

Grupa ogłosiła już trasę koncertową: planowana jest na okres od listopada do grudnia i póki co ograniczona jest do terytorium Finlandii. Czy jest szansa na wizytę Altamullan Road w Polsce? Prawdopodobnie nie, nawet jeśli pominąć zawirowania koronawirusowe. Tak czy inaczej zachęcam do czyhania na pełen album, który ma się ukazać już… 11 września, w rocznicę zamachu na World Trade Center. Nie wiem, skąd taka feralna data, może przypadek, może względy techniczne, ale przynajmniej łatwo ją zapamiętać.

Jak wam się podobają te utwory? Czekacie na pełny album?